bure
jak skrzydła ćmy
stoją
nad rżyskami
pól
jesienne mgły
przytulone
do dróg
drzewa
sypią na czarne
zagonów skronie
ulewą liści
złotą jak płomień
nad potokami miedz
na zboczach
wzgórz
majaczą
zimorodki
krów
bure
jak skrzydła ćmy
stoją
nad rżyskami
pól
jesienne mgły
przytulone
do dróg
drzewa
sypią na czarne
zagonów skronie
ulewą liści
złotą jak płomień
nad potokami miedz
na zboczach
wzgórz
majaczą
zimorodki
krów